Skip to content

Nieeeeeeeee! Nie umieraj! – czyli najlepsze historie w grach.

Sierpień 26, 2010

Przy każdej praktycznie okazji lubię zaznaczać, że gry komputerowe – już dawno wyrosły z bycia samą rozrywką. Bardzo często potrafią też zachwycić historią, a nawet dać do myślenia. Te „top 10” możecie potraktować jako moje argumenty przeciw bardzo negatywnemu zdaniu wielu ludzi, na temat gier właśnie. Aktualnie praktycznie każda produkcja ma lepszą czy gorszą fabułę, to po prostu podstawa, jak w filmach czy książkach. To jednak nie wszystko. Czasami zdarzają się perełki, które nie tylko w dziedzinie gier można uznać za wybitne. Starałem się nie opisywać zbytnio historii danych gier, z oczywistego powodu – najlepiej poznać je samemu.

Silent Hill 2

Postanowiłem zacząć od tej produkcji, z dwóch przyczyn. Po pierwsze – to chyba najbardziej przygnębiająca historia jaką kiedykolwiek poznałem. I nie mówię tu tylko o grach. Po za tym, Silent Hill 2, był pierwszą grą… stop, pierwszym „dziełem kultury”, przy którym… rozkleiłem się. Może się to wydać śmieszne, jednak nie dajcie się zwieść pozorom, gra ma takie same, a nawet większe możliwości opowiadania historii. Bo ja nie tylko ją poznałem, ale także brałem w niej udział. Fabuła produkcji skupia się na postaci głównego bohatera – Jamesa i jego odkupienia. Trudno to opisać słowami, więc po prostu polecam. Tym bardziej, że gra nic nie straciła na swoim klimacie.

Syberia 1&2

To typowa przygodówka, opowiadająca historię młodej kobiety imieniem Kate. Nie będę was zanudzał szczegółami, bo nie w tym rzecz. Obie części to wspaniała historia o spełnianiu marzeń, piękna podróż, po której skończeniu człowiek zdaje sobie sprawę, że warto walczyć o swoje marzenia, że inny, ciekawszy świat jest tuż obok. Wystarczy tylko wyciągnąć rękę. Wyśmienite wrażenie robi też grafika, ogólny klimat produkcji jest naprawdę sugestywny. Moim zdaniem najlepsza gra Sokala. Całość jest fascynująca i godna polecenia każdemu człowiekowi wrażliwemu na piękno.

Fallout 1&2

Tym, co przede wszystkim może się podobać, jest złożoność i pieczołowitość z jaką stworzono świat. Sama fabuła nie jest może jakoś niebotycznie genialna, ale opowiada ciekawą historię i co ważne, daje multum wyborów. Nigdy nie zapomnę zakończenia pierwszej części. Jest bardzo… zaskakujące. Odczuwanie świata jest pogłębiane poprzez setki smaczków, zwykłych historii ludzi, masie wątków, z pozoru pobocznych, ale będących na tyle rozbudowanymi, że spokojnie można by było na nich oprzeć oddzielną grę. Sugestywny, dorosły klimat, wybory, a także spotkane postacie – powodują że to jedna z tych przygód które na zawsze pozostają w pamięci.

Max Payne 2: The Fall of Max Payne

Pierwsza część byłą przeżyciem spójnym, sugestywnym i naprawdę nieprzeciętnym. Natomiast w dwójce posunięto się jeszcze dalej. Tu też historia nie poraża, natomiast sposób jej przedstawienia zasługuje na najwyższe uznanie. To mroczna podróż po umyśle Maxa. Człowiek który stracił wszystko, zazwyczaj jest ciekawą postacią, szczególnie gdy do jej stworzenia ktoś przykłada się jak twórcy Maxa. Nie zabrakło zdrady, miłości i przyjaźni. Wszystko to w akompaniamencie wystrzałów. Warto poznać tą grę, chociażby dla całej otoczki „noir”. Smutne, że kolejna część odchodzi od tego klimatu. Nie pozostaje nam nic innego, niż powrót do starej, dobrej i cholernie klimatycznej dwójeczki.

Planescape: Torment

Ta produkcja nie osiągnęła sukcesu komercyjnego, ale starzy wyjadacze zgodnym chórem uznają że fabuła Tormenta jest jedną z najlepszych w grach komputerowych, o ile nie najlepszą. Gra opowiada nam historię „Bezimiennego”, który budzi się pewnego razu w… kostnicy, nie pamięta jak się tam znalazł, co robił, ani nawet kim jest. Wydawało by się że sztampa na maksa, ale w tamtych czasach nie był to jeszcze wyświechtany pomysł. Dodatkowo, im dalej, tym historia staje się bardziej zawiła i osobista. Dialogi są chyba największym plusem produkcji. W żadnej grze nie widziałem lepszych, to jedna z niewielu gier które da się przejść prawie bez walki. Godna miana klasyki, smutno tylko, że szanse na kontynuacje właściwie nie istnieją. Btw. Cóż może zmienić naturę człowieka?

KOTOR 1 & 2

Pierwsza część ma całkiem dobrą fabułę, widać że to gwiezdne wojny, gracz naprawdę czuje się jak bohater, jednakże całość nie zachwyca jakoś szczególnie. Zachwyca za to pewien moment w fabule. Uwierzcie mi, nigdy w życiu nie przeżyłem takiego zaskoczenia czytając, oglądając czy grając. Wprawdzie jakieś poszlaki gra daje wcześniej, lecz trudno uwierzyć – nie, nie zrobią tego. A jednak zrobili. Zagraj, żeby zobaczyć co mam na myśli. Obiecuję, że będziesz zbierał szczękę z podłogi. Druga część mimo że nie posiada tak spektakularnego zwrotu akcji, który sprawił by, że spadniecie z krzesła, lecz to świetnie zrobiona i doskonale przemyślana produkcja, przynajmniej pod względem fabuły, choć niestety, przyznać trzeba że twórcom zabrakło czasu na doszlifowanie szczegółów, mimo to – grać!

Mafia

To było coś. Gra liniowa, trudna i wymagająca, dodatkowo posiadała spore wymagania sprzętowe. Mimo to jest sztuką. Niektóre sceny z Mafii przeszły do historii gier. Z pozoru scenarzysta nie robił jakichś wygibasów, mimo to gra porusza. To pierwsza produkcja która jest doskonałym spadkobiercą Ojca Chrzestnego. Przyjaźń, zdrada, rozterki bohatera, całość trzyma genialny klimat. No i to zakończenie, jedno z lepszych które widziałem… Mafię znać po prostu wypada. Bo to jedyna, prawdziwie prawdziwa gra gangsterska. Mam nadzieję że druga część mnie nie zawiedzie pod tym względem.

Hitman: Blood Money

Długo się zastanawiałem czy umieścić tu Hitmana, w końcu zdecydowałem się na to, jednakże jest to swego rodzaju hołd dla całej serii, każda część trzyma klimat i zawiera szereg momentów, które mocno wpisują się w pamięć. A czemu akurat Krwawa Forsa się tutaj znalazła? Powodów jest wiele. Najważniejszym jest to, że gra jest tym czym Hitman miał być od początku. Jest tu wszystko, czego można spodziewać się po tej serii, tylko więcej, no i fabuła, jeszcze lepsza niż wcześniej. Nie wspominając już o zakończeniu, które też jest jednym z moich ulubionych w grach. Nic, tylko czekać na wieści o „piątce”!

Warcraft III & Frozen Throne

Lubię strategie, ale w RTSy nie gram zbyt zawzięcie. Jednakże chciałem umieścić tu jakąś strategię, padło na WIII. Epickość wręcz wylewa się z monitora, świat jest złożony, historia o wojnie naprawdę wciąga, a niektóre filmiki powalają. Nie dziwie się że powstał WoW. Świat Warcrafta wręcz idealnie pasuje do MMO. Mam tylko nadzieję, że twórcy nie zapomną o korzeniach Warcrafta i jeszcze raz dane nam będzie zagrać w niego w swojej pierwotnej i klasycznej formie – w formie RTSa. Oprócz samej epickości, spotykamy tu multum charyzmatycznych postaci(Illidan), ras i stworzeń których historie mogły by być bazą na nie jedną książkę.

Dreamfall

Kolejna przygodówka w zestawieniu. Podobnie jak Syberia, to piękna przygoda, którą warto przeżyć. To podróż po krainie snów i marzeń, warta każdej naszej chwili. Wiele gier ma po prostu fajną historię, Dreamfall jest czymś więcej, ta opowieść wyryła mi się w pamięć i naprawdę często do niej wracam, przynajmniej we wspomnieniach. Wspomnę też o pierwszej części – z tego co słyszałem także prezentuje się świetnie pod względem scenariusza, ale jestem dopiero na etapie jej przechodzenia, więc trudno mi się na ten temat wypowiadać. W każdym razie, polecam nie tylko miłośnikom przygodówek.

Advertisements

From → Gry

13 komentarzy
  1. macusflash permalink

    Agrr, kiedyś zagram w Tormenta. Kiedyś, czyli kiedy płytka przestanie gryźć się z napędem.
    Do listy owej dodać zalecam i naszego rodzimego Wiedźmina, który fabułę ma zacną, a zakończenie z Alvinowskim wątkiem jest smutne, a zarazem niepewne.

    • Także chciałem go tu umieścić, ale ostatecznie nie starczyło mi miejsca. Fabuła jest w nim bardzo dobra, jednak osobiście mam wrażenie, że tak świetny efekt uzyskano przede wszystkim dzięki świetnie podłożonym i charyzmatycznym głosom.

      Torment jest grą przegienialną. Nie dość że ma samą w sobie świetną historię, to jeszcze stawia filozoficzne pytania(moim zdaniem), co naprawdę jest rzadkością w grach.

      • macusflash permalink

        Głosy dla mnie nie mają takiego znaczenia, bo są po prostu diabelnie naturalne. W porównaniu do innych gier są genialne, ale tak poza nimi to brzmią normalnie :P

        Nie wkurzaj mnie z Tormentem… Grrr

  2. kpw5 permalink

    Do rankingu dodałbym jeszcze Beyond GooD & Evil. Sama gra nie została zauważona przez graczy, ale miała w sobie kilka ,,mocniejszych” momentów.

    • O kurcze, masz rację! Sam uznaje tą grę za coś niesamowitego, szkoda że o niej nie pomyślałem, aż mi wstyd…

      • Miałem napisać dokładny komentarz o BG&E. Jest to jedna z gier którą mogę przejść po raz tysięczny, o każdej porze dnia czy nocy. Po prostu genialna :)

  3. Strasznie się kiedyś napalałem na Syberię. Może wreszcie czas coś z tym zrobić? To samo, jeśli chodzi o Dreamfall ;]

    • Jeśli nie często grywasz w przygodówki, to na początek polecam Ci Dreamfalla, jest łatwiejszy i bardziej przystępny, jeśli się spodoba, to rusz prosto w kierunku Syberii :)

  4. divi93 permalink

    Z wymienionych tutaj produkcji, do końca dotrwałem tylko w Mafii. Trzeba przyznać, że potrafiła wciągnąć.

  5. Jeśli chodzi o przygodówki, to fabularnie godne uwagi są jeszcze zwłaszcza Sanitarium i Gabriel Knight 1 i 3 – perełki, przynajmniej według mnie, wyjadacza gatunku ;-)

    • Grałem sporo w Sanitarium, to było naprawdę przegienialne, jednakże doszedłem do momentu w którym zupełnie nie wiedziałem co robić – mam nadzieję że kiedyś jednak grę ukończę.

Trackbacks & Pingbacks

  1. O najgorszych dubbingach gier w historii… « Steal This Blog
  2. Gry co-op na PC, w co warto zagrać?Tu wpisz tekst | Steal This Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: