Skip to content

Orgia muzyczna – czyli o muzyce w grach.

Listopad 17, 2010

Każda gra ma soundtrack. W starożytności samą muzykę tworzył programista(a zarazem grafik, projektant i tester w jednej osobie), wprawdzie powstało wiele charakterystycznych motywów(Mario…), ale jednak, nie był to zbyt wysoki poziom pod względem artyzmu. Na więcej nie pozwalała ówczesna technologia. Jednakże w dzisiejszych czasach, muzyka w grach rozwija się bardzo dynamicznie, większość soundtracków z gier zostaje wydane także oddzielnie .  I nie ma co ukrywać, bardzo często taka muzyka jest w stanie obronić się sama, bez gry. O to dziesięć – moim zdaniem – najlepszych soundtracków w historii gier komputerowych.

 

Heroes of Might and Magic IV

Jakieś 99,97 % miłośników serii, uważa że najlepsza jest III część. Tu się zgodzę. Jednocześnie większość ta, uważa też że czwórka jest do niczego. Tu natomiast, nie mogę się zgodzić. Gra była i jest naprawdę magiczna, wprawdzie bardzo niedopracowana, pełna najróżniejszych buraków i słabo wyważona… ale mimo wszystko – To ciągle Heroes. A soundtrack do czwartej części jest po prostu fenomenalny. Wystarczy powiedzieć, że często wchodziłem do zamku natury tylko po to, by posłuchać niesamowicie pięknego motywu przewodniego. Możemy tu usłyszeć, najprostszymi słowami – monumentalne chóry.  Oczywiście praktycznie we wszystkich częściach Heroes of Might and Magic muzyka jest świetna, ale szczyt pod względem udźwiękowiania przypada moim zdaniem  w części czwartej.

Icewind Dale

Icewind Dale jest grą niesamowitą. Z pozoru nic wielkiego, kolejny cRPG oparty na D&D. Jednak jest coś, co powoduje że nie można się od tej gry oderwać. Ciężko powiedzieć, czym owe „coś” jest. Jedno wiem na pewno. Muzyka ma duży udział w tworzeniu tego. Odsłuchajcie chociażby motyw który jest poniżej, człowiek słuchają go – ma uczucie, że zaraz za horyzontem czeka wielka przygoda. Jeremy Soule jednak wielkim artystą jest. Ale spokojne motywy to tylko część tego, co możemy usłyszeć w grze. Świetne są też wstawki „bojowe”, które wprost idealnie pasują do tego co się dzieje na ekranie.

Gothic 3

Jaki jest Gothic 3 każdy widzi. Większość fanów poprzednich części niezbyt przychylnie ocenia „trójkę”. Cóż, zaliczam się poniekąd do tego grona. Poniekąd, gdyż mimo wszystko, to kawał całkiem przyjemnej gry. Muzyka zaś… Tu akurat mamy do czynienia z klasą super ciężką. Epickość wręcz wylewa się z monitora. Takiego soundtracku nie powstydziła by się z pewnością wielka kinowa superprodukcja fantasy. Mamy tu wszystko, czego wymagamy od muzyki w grze tego typu. Różnorodność, epickość, klimat… Całości dopełnia grafika, które momentami oferuje takie widoki, że do tej pory potrafi zachwycić. Czasami po prostu powolutku zwiedzałem świat gry, podziwiając piękną grafikę oraz wsłuchując się w czasami zapierające dech w piersiach motywy muzyczne…

The Elder Scroll III: Morrowind

Początkowo miałem pewne opory przed zanurzeniem się w świat Morrowinda. W czasach gdy pierwszy raz spotkałem się z TES III byłem zatwardziałym fanem Gothica. A Morrowind mimo wszystko – jest grą zupełnie inną. Jednym z głównych powodów dla którego ciągle starałem się wczuć w rozgrywkę, był właśnie soundtrack. Może niezbyt epicki, ale za to po prostu oryginalny. Pewny jestem, że tej muzyki nie da się pomylić z żadną inną. Świetnie oddaje klimat tego specyficznego świata, w jakiś dziwny sposób powodując u człowieku chęć eksploracji i poznawania świata. Definitywnie – jeden z najlepszych soundtracków w grach cRPG.

Hitman: Blood Money

Seria Hitman od zawsze charakteryzowała się świetnym i oryginalnym soundtrackiem. Jesper Kyd, twórca muzyki do wszystkich części, wspierany orkiestrą symfoniczną stworzył coś absolutnie charakterystycznego. Seria Hitman nie była łatwa do udźwiękowiania, gdy nie mamy tu do czynienia ze zwykłą grą akcji. A ze skradanką, z bardzo oryginalnym bohaterem. Jednak Jesper mimo to radzi sobie świetnie. A muzyka z ostatniej części gry o łysym zabójcy, jest tego najlepszym dowodem.

Crysis

Wielu z pewnością tu zaskoczę. Ale tak, uważam że soundtrack do Crysisa jest jednym z lepszych jaki możemy usłyszeć w grach FPS. Problem z Crysisem jest taki, że wiele osób praktycznie na początku go skreśliło, określając siebie jako „miłośników grywalności, a nie grafiki”. To totalny bulshit. Tak, ta gra ma do tej pory najlepszą grafikę w historii, ale oprócz tego to po prostu wielka produkcja i basta. Naprawdę nie należy jej skreślać tylko dlatego, że „nie zagram w nią na full detalach”. Co się tyczy soundtracku zaś – stworzył go Inon Zur, co w samo w sobie jest dla zorientowanych dostateczną rekomendacją. Doskonale wpasowuje się w rozgrywkę, no i ma po prostu swój styl – a to jest najważniejsze.

Fahrenheit

Jeśli ktoś oprócz oglądania filmików i obrazków, także czasami przeczyta coś na moim blogu – z pewnością zauważył że gdy tylko piszę coś w stylu „top ten”, Fahrenheit jest stałym gościem. Nic na to nie poradzę. Ta gra jest po prostu dobra, praktycznie pod każdym względem. Także muzycznym. Idealnie dopasowana rozgrywka i muzyka, sprawia że całość jest przeżyciem jedynym w swoim rodzaju. Dodatkowo twórcy umieścili w grze także parę licencjonowanych utworów – też świetnych. Ah, chyba nigdy nie przestanę zazdrościć właścicielom PS3 kolejnej produkcji studia – Heavy Rain.

Max Payne 2

Historia Maxa jest bardzo odmienna od większości tego, co aktualnie prezentują nam różni twórcy. To smutna, przygnębiająca, a wręcz depresyjna podróż po umyśle człowieka, który stracił wszystko. Motyw przewodni jest dla mnie jednym z najbardziej charakterystycznych w historii, nie tylko gier. Każdy utwór który występuje w grze jest przemyślany by nie psuł smutnego klimatu całości, a właśnie doskonale go podkreślał. Cóż dodać więcej – klasyka. Szkoda tylko że trzecia część będzie wyglądać zupełnie inaczej… o ile w ogóle wyjdzie.

Fable

Fable nie jest dla mnie grą wielką. Ot – parę naprawdę ciekawych pomysłów, sielankowa atmosfera, naprawdę wspaniale relaksuje. Przyznam szczerze, że grając nie zwróciłem praktycznie uwagi na muzykę. Dopiero przypadkiem w internecie natrafiłem na kilka utworów z soundtracka i… cóż, zakochałem się. O czym to świadczy? Udźwiękowianie pasuje wprost idealnie do gry, nie wybijając się po za całość, nie zakłócając rozgrywki. A sama w sobie, abstrahując od jej związku z grą – jest kawałkiem naprawdę relaksującej muzyki. Polecam wszystkim na skołatane nerwy.

Civilization IV

Napełnia to moje serce wielkim żalem, ale nie mam już czasu żeby grać w Civilization IV, nie wspominając o V. Ale wspomnienia zostały. Najfajniejsze w serii jest to, że tworzysz swój własny świat, to od ciebie zależy, jak będzie wyglądał. „Można nawet zrobić żydowskich nazistów”. Do tego dochodzi jeszcze muzyka… Ta zależy od stopnia rozwoju, czy panuje pokój, czy też trudnimy się wojaczką. Różnorodność jest ogromna. W początkowych turach towarzyszą nam bardzo proste(co nie znaczy że złe!) piosenki, kojarzące się właśnie z prostym życiem „plemiennym”. Potem słyszymy muzykę w innym stylu. Jednak jedna rzecz zostaje – ten sam, niezmiennie wysoki poziom. Motywem przewodnim gry jest „Baba Yetu”. Jak to pięknie podsumował ktoś w komentarzu pod filmikiem na youtube – „to powinien być oficjalny motyw przewodni ludzkości” :)

 

Rzecz jasna, to tylko naprawdę mały wycinek dobrych soundtracków w grach, bez chwili zastanowienia mógłbym wymienić jeszcze dziesiątki innych. Jednak sądzę że właśnie ta dziesiątka najlepiej pokazuje moje upodobania odnośnie muzyki w grach. Co Wy dodalibyście do tej listy?

 


Reklamy

From → Gry

15 Komentarzy
  1. Divi permalink

    Osobiście nigdy nie interesowałem się ścieżkami dźwiękowymi z gier. Jedynym wyjątkiem był soundtrack z pierwszego sezonu Sama i Maxa, który swego czasu bardzo mi się spodobał.

  2. moon permalink

    Z tej listy osobiście lubie tylko OST z Morrowind, Icewind Dale (obydwa stworzone przez niejakiego Jeremy’ego Soule, polecam zaznajomienie się z jego twórczością, szczególnie Guild Wars OST) no i Fable. Kłuje mnie natomiast w oczy brak Marka Morgana i jego soundtracku z Fallouta :) Poza tym, Dead Space ma dość ciekawy (ciary na plecach :D) soundtrac.

    Pozdrawiam, moon

  3. polej permalink

    ja osobiście polecam ścieżki dźwiękowe do obu części Assassin’s Creed. Genialny Jesper Kyd.

  4. McFlash permalink

    Z tych tutaj znam całkiem dobrze tylko OST Gothica 3 (dlaczego napęd nie czyta płyty?!), jednak polecał Ci posłuchać OST-u poprzednich części – klimatem skradają się od tyłu, klepią w ramię, a kiedy się odwrócisz, brutalnie kopią w jaja.
    Czego mi tu brakuje? Oczywiście Fallouta, Baldur’s Gate, Wiedźmina i wielu innych, których teraz nie pamiętam :D

  5. Poprzednie części Gothica, oczywiście, soundtracki znam i naprawdę lubię. Szczególnie z jedynki(motyw ze starego obozu śnił mi się po nocach xD) I przyznaję, mogłem umieścić Fallouta, bo muzyka też jest genialna, ale sami przyznacie, że jednak ciężko wybrać najlepsze :)

  6. McFlash permalink

    To przez muzykę długo bałem się zapuścić w nocy do lasu. Nawet jak dla jaj gram dopakowanym do granic wytrzymałości bohaterem, to nadal mam obawy przed taką eskapadą :D
    Trudno jest je sobie przypomnieć i potem pisać, bo człowiek chce je tylko słuchać i słuchać, a o tekście zapomina się.
    Może napiszesz coś o naszych aktorach dubbingowych w grach? Warto docenić ich, bo nieraz ci ludzie dopisują taką małą dwójeczkę w prawym górnym rogu słowa „klimat” (czyli podnoszą do kwadratu) :D

    • Ja pamiętam, że kiedyś na czwartym poziomie doświadczenia w Gothicu, bez mapy, bez znajomości świata gry… właściwie bez niczego zapuściłem się w do jakiegoś lasu, zgubiłem drogę, w grze zapanowała noc… i jeszcze ta nastrojowa muzyka… ale jak wyskoczył na mnie nagle cieniostwór z ciemności to tak się przestraszyłem że tamtego dnia już nie grałem xD

      Aha, z tym tekstem o dubbingiu to fajny pomysł :) Osobiście jestem za pełnymi spolszczeniami, kiedy aktorzy naprawdę się do swoich ról przykładają. I oczywiście są dobrze dobrani. Jak twórcy myślą „zrobimy dubbing, byle jaki, byle by był”, to ja dziękuję najczęściej.

  7. Masterczółka permalink

    W zestawieniu najbardziej zabrakło mi legendarnego Tristram Theme z pierwszego Diabła. :)

  8. Ogólnie oceniałem soundtracki. Przyznaję, że seria Diablo ma cholernie klimatyczną muzykę, szczególnie właśnie podany przez Ciebie kawałek. Mimo wszystko, jakoś ścieżki dźwiękowej diabełków specjalnie nie wielbię ;)

  9. aaach, aaaaaaaach!

    Morrowind, Gothic i Hitman powalają totalnie ^^

  10. Jeszcze w fable 3 jest fajna.
    Morrowind, fable, gothic 3

  11. Co do wyższości muzyki w HoMM IV nad innymi totalnie się zgadzam ;) chociaż jest tam jeden track który również słyszałem w anime „Twelve Kingdoms” – więc nie wiem czy ten soundtrack to kompletnie utwory skomponowane na potrzeby gry. Mój mały ranking na mojej stronce ;)

  12. Anonim permalink

    Trzeba być skrajnym ignorantem aby w takim temacie nawet słowem nie wspomnieć o serii Touhou. Bo Czy ścieżka dźwiękowa któregokolwiek z wymienionych wyżej tytułów może się poszczycić ilością remixów liczoną w setkach?

Trackbacks & Pingbacks

  1. O najgorszych dubbingach gier w historii… « Steal This Blog
  2. Gry co-op na PC, w co warto zagrać?Tu wpisz tekst | Steal This Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: