Skip to content

Recenzja Filmu – „Sierociniec” („El orfanato”)

Październik 9, 2011

Sierociniec to pozornie kolejny film hiszpańskiej szkoły horroru. Po poruszającym „Labiryncie Fauna” oraz oryginalnie podchodzącym do oklepanego motywu żywych trupów „REC”, dostaliśmy następną mocną historię sygnowaną przez samego Guillermo del Toro. Mimo wszystko nazwanie Sierocińca filmem grozy, jest moim zdaniem przesadzone. Podobnie jak w „Labiryncie”, to opowieść o uczuciach i marzeniach, a całość jest bardziej przygnębiająca, niż straszna.

Historia ukazuje nam losy małżeństwa, Carlosa i Laury, które postanawia otworzyć rodzinny dom dla umysłowo chorych dzieci. Smaczku dodaje fakt, że wybrany przez nich dom służył wcześniej za sierociniec, w którym wychowała się Laura. Pierwsze adoptowane przez nich dziecko – Simon, cierpi na nieuleczalną chorobę, jednak dzięki najnowszym lekom istnieje szansa na opóźnienie jej rozwoju. Największy niepokój rodziców wzbudzają jednak niewidzialni przyjaciele chłopca…

Większość scen w filmie nakręcono poprawnie, trudno mieć konkretne zastrzeżenia do pracy kamery, scenografii czy ogólnie klimatu dzieła.  Szczególnie spodobała mi się muzyka, zazwyczaj na granicy słyszalności, widz nie zwraca na nią uwagi, gdyż ta idealnie wplata się w całość. Scenariusz autorstwa Sergio G. Sáncheza również oceniam pozytywnie, aczkolwiek łatwo wyczuć w nim pewne utarte motywy, choć całość tak czy inaczej jest bardzo zadowalająca.

Jeśli chodzi o reżyserię – Juan Antonio Bayona nie posiada odpowiedniego doświadczenia by udźwignąć to, na co się porwał. Chciał stworzyć dzieło wybitne, głębokie i poruszające. Niestety – zabrakło mu doświadczenia, by uczynić je „czymś więcej”. Z pozoru wszystko jest na swoim miejscu, ponura historia o duchach i dzieciach, lęk, niezrozumiane, tajemnicze siły… Niestety widać, że całości brakuje pewnego perfekcjonizmu i dbałości o szczegóły, które cechowały „Labirynt Fauna”. Nie chodzi jednak o to, iż film jest słaby. Wręcz przeciwnie, rzecz w tym, że po przeczytaniu dziesiątek recenzji wynoszących Bayona na ołtarze za stworzenie „Sierocińca”, oczekiwałem czegoś więcej. Ten początkujący reżyser zapowiada się więcej niż dobrze, ale ciągle daleko mu do pełnego rozwinięcia skrzydeł.

Gra aktorów wypada dobrze. W główną postać dramatu, czyli Laurę wcieliła się Belén Rueda, dobrze poradziła sobie ze swoją rolą, nie brakowało w jej grze niczego. Tego samego nie możemy powiedzieć o aktorze wcielający się w Carlosa – Fernando Cayo nie zagrał przekonująco, choć być może to wina scenarzysty, że postaci tej brakuje głębi. Całkiem dobrze wypadł za to Roger Príncep grający Simona, co zasługuje na uwagę, bo raczej ciężko znaleźć dobrego aktora w jego wieku.

Jeśli miałbym ocenić ten film na sucho, nie biorąc pod uwagę wielkich oczekiwań, to naprawdę kawał solidnego kina. Ciekawa opowieść, odpowiednio tragiczna, smutna, a zarazem zostawiająca pole do popisu dla różnych interpretacji. Niestety, dzieło Bayona większość osób obejrzy po przeczytaniu dziesiątek hiper optymistycznych recenzji, takie osoby raczej się zawiodą. Nie jest to moim zdaniem, jak mówi wielu – rzecz wybitna, ale ciągle warta polecenia.

Tytuł : „El orfanato” (Polski :  „Sierociniec”)
Gatunek
:  dramat, horror
Reżyser
: Juan Antonio Bayona
Premiera
: 9 maja 2008  (Polska) ; 20 maja 2007  (Świat)

Advertisements

From → Filmy

3 komentarze
  1. Mało co wiem o tym filmie( poza tym, że kiedyś tam wyszedł), także nie jestem jeszcze przygnieciony ogromem zachwalających recenzji, mam nadzieję, że w pewien spokojny, nudny wieczór sobie zapuszczę Sierociniec i sam sprawdzę dzieło Juana Antonio Bayona (Labirynt Fauna bardzo przypadł mi do gustu). Prawie rok czekaliśmy na premierę w Polsce? No ładnie, u nas jak zawsze sprawnie i szybko .

  2. Oglądałem i muszę Ci przyznać całkowitą rację. Ten film ma potencjał. Wykorzystany – tak, ale tylko w pewnym procencie…
    Zasługuje na uwagę, ale nic ponad to.

  3. Quality posts is the important to invite the users to pay a visit the
    website, that’s what this site is providing.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: