Skip to content

O najgorszych dubbingach gier…

Listopad 20, 2012

Polski dubbing w grach zawsze był sprawą problematyczną. Od czasów legendarnej polonizacji „Baldur’s Gate” minęło grubo ponad 12 lat. Od tamtej pory obserwowaliśmy kolejne wzloty i upadku jakości podkładanych głosów. Dziś zajmiemy się tą boleśniejszą częścią – upadkami. Trochę bawi mnie, gdy ludzie wieszają psy na polskich aktorach za grę np. w „Might & Magic: Heroes VI” albo „The Elder Scrolls V: Skyrim”. Jest coraz lepiej, naprawdę dokonano wielkiego kroku w tej kwestii. W gruncie rzeczy gry są zwykle porządnie spolszczone, a całe to biadolenie, moim zdaniem wynika zwyczajnie z przyzwyczajenia do grania(oglądania filmów, czytania tekstów i pisania) po angielsku. Język ten atakuje nas z każdej strony, dialogi większych produkcji prawie zawsze pisane są w języku Szekspira, nic dziwnego, że najlepiej brzmią w oryginale. Dodatkowo gracz naogląda się trailerów po angielsku, a nagle słyszy zupełnie innych aktorów. Rozumiem czemu to denerwuje, ale powinniśmy wykazać się też pewnym obiektywizmem – dubbingi nowszych produkcji zazwyczaj trzymają poziom przynajmniej dobry. Dodatkowo, często istnieje możliwość wyboru języka, zarówno napisów jak i głosów. Nawet jeśli takowej opcji nie przygotowano, zwykle „manualna” zmiana języka nie jest szczególnie skomplikowanym procesem. Na PC, na konsolach niestety jest z tym gorzej. Dziś zobaczycie, co to znaczy naprawdę fatalny dubbing.

Tak czy inaczej, dzisiaj przedstawię Wam głosy dobrane i zagrane naprawdę koszmarnie. Potworki, za które konkretne studia nagraniowe powinny się wstydzić, a rodzimi wydawcy razem z nimi. Jasne, że niegdyś mieliśmy „inne czasy”, ale przecież można się pośmiać, prawda?

Mirror’s Edge

Zaczniemy z grubej rury – najnowsza opisywana tu, pełna polonizacja. O ile dobrze pamiętam, były to pierwsze kroki EA Polska na naszym rynku, co zdecydowanie widać. Aktorka podkładająca głos Faith prawdopodobnie nagrywała swoje kwestie w przerwie na kawę, po czym pośpiesznie wracała do swojej pracy w Call Center. Najzwyklejsza kaszana. Bohaterka ma tak znudzony i obojętny głos, że tekst w ogóle do mnie nie docierał, czyli dokładnie tak, jakby czytała mi nową usługę operatora komórkowego. Reszta głosów też wypada blada, ale nic nie przebija Faith. Zupełnie tragicznie nie jest, należy też wziąć pod uwagę, że to jeden z pierwszych dubbingów EA na naszym rynku, lecz to nie zmienia faktu, że zatrudnianie sympatycznych pań z Call Center do zagrania młodej, żywiołowej dziewczyny jest pomysłem co najmniej ekscentrycznym.

 

Alone in the Dark

Produkcja tak samo niedopracowana i nieprzemyślana, jak niedoceniona i skreślona przez wielu właściwie na początku. Jakby tego było mało, CD Projekt dosadził taką polonizacje, że uszy bolą. Teatralne, przerysowane granie. Brak jakiegokolwiek dopasowania głosów do postaci, problemy z synchronizacją warg ze słyszanym tekstem… Wisienką na torcie jest niejaka Sarah Flores, grana przez panią Ewę Serwę wypada najnormalniej w świecie KATASTROFALNIE. Wyobraźcie(przypomnijcie ;)) sobie najbardziej zgorzkniałą, krzykliwą, denerwującą i wredną nauczycielkę ze szkoły. Tak właśnie brzmi Sarah. Co najgorsze, ze wspominaną postacią nasz bohater wchodzi w bliższe relacje. Nie muszę chyba tłumaczyć, jak odechciewa się grać, gdy co chwilę gdera i nawija nam nad uchem jakaś „głupia baba”? Tragedia.

Might and Magic VIII

Rozumiem, że ta polonizacja może wydawać się komuś sympatyczna, z powodu sentymentu, z przyzwyczajenia… Ale gdy słyszy się coś takiego, człek zaczyna doceniać poziom nowych polonizacji. Głosy podkładała zaledwie garstka osób, po czym nieudolnie próbowano to zatuszować, zmuszając je do groteskowego modulowania głosu. Niektóre głosy brzmią na ten przykład tak, jakby jakiś nastolatek próbował brzmieć twardo, kupując w sklepie fajki i piwo… Choć z drugiej strony, jeśli podejść do całości jako swego rodzaju parodii, dubbing nagle staje się genialny.

Serious Sam: The First Encounter

Serious Sam to przesympatyczna postać. Wzorowany na Duke’u(ciekawostka o której nie wszyscy wiedzą – Duke Nukem 3D również doczekał się dubbingu) twardziel, który rozwala kolejne zastępy przeciwników z uśmiechem na ustach, od czasu do czasu rzucając pojedyncze zdania. Jego wszystkie wypowiedzi z całej gry, spokojnie zmieściłyby się na kartce A4. Złożonej na pół. Ale nie, to też trzeba zdubbingować… Zupełnie nie rozumiem, po co takiej grze polskie głosy? Hej, po co w ogóle komuś polonizacja, w produkcji, której sensem jest tylko i wyłącznie, nieskażone niczym mordowanie? Mnie nie pytajcie…O ile po angielsku rzadkie, kiczowate i króciutkie odzywki Sama brzmią fajnie, bo tak „po amerykańsku”, to po polsku – niczym pan Ziutek spod monopolowego, sapiący uradowanym głosem – „Prezesie, masz dwa złote na wino dorzucić?”

Pro Evolution Soccer 6

Pamiętam doskonale, jak kumpel zaprosił mnie na kilka rozgrywek w „nowym PeeSie”. Nic nie zapowiadało tragedii. Ot, przyjemne, aktywne sportowo popołudnie przy piwku i padzie w rękach. Lecz gdy tylko usłyszałem komentarz… Aktualnie w serii „Fifa” komentują znani wszystkim panowie – Szpakowski i Szaranowicz. Nie będę się wypowiadał o umiejętnościach tych szanownych komentatorów, ale tenże komentarz dodaje grze dużo realizmu. Naprawdę można poczuć, że to prawdziwy mecz o dużą stawkę. W PES 6 jest zupełnie inaczej. Komentujący przyjeżdżali chyba do studia nagraniowego na niezłym kacu, gdyż nie byli wstanie ukazać jakichkolwiek emocji. Dziwne, że podczas gry nie słyszymy pochrapywania.

Terrorist Takedown 2

Magnum opus City Interactive. Wspaniała produkcja, doczekała się równie wspaniałego dubbingu. Nasi wojacy na siłę próbują brzmieć męsko, niestety średnio wychodzi im ta sztuka. Teksty w stylu „o kurna, oberwałem” wypowiadane głosem szachisty komentującego głośno swoje posunięcia, są tu na porządku dziennym. A już prawdziwy kabaret zaczyna się, gdy ktoś próbuje mówić w innym języku. „Ju madafaka, ju didynt hef tu kilhym”. Jak tu być poważnym, gdy słyszymy „Krzysiu, zostań z Adasiem”?! Nie wiem czy się śmiać, czy płakać.

Rainbow Six: Vegas

„Jednostki specjalne” powinny cechować się specyficznie podłożonymi głosami. Swoista mieszanka chłodnego profesjonalizmu w głosie, a jednocześnie gracz musi odczuć, że ci goście stają w obliczu śmierci. Nie mam pojęcia jak osiągnąć coś takiego, ale wiem dokładnie jak nie wolno tego robić. Komendy i inne dialogi z pola bitwy brzmią co najmniej niepoważnie. Bardziej jak grupa nastolatków, która wybrała się wspólnie na paintabll, niż zahartowani w boju ludzie. A już zupełnie opadają ręce, gdy usłyszymy naszych oponentów. Zamiast sugestywnych, pełnych agresji i chaosu tekstów, dostajemy nieśmiało wypowiedziane „Załatwić ich”. Ojoj, oni do nas strzelają, tak bardzo się boję! Trudno coś takiego brać na poważnie.

Far Cry

Wielkie zaskoczenie, szok, niedowierzanie. Takie właśnie odczucia towarzyszyły premierze Far Cry’a. Wyskoczył znikąd i pozamiatał. Fabuła miała w nim co najwyżej trzeciorzędne znaczenie, lecz jak to zwykle bywa – toć dubbing i tłumaczenie musi być. Przecież to głęboka opowieść o miłości i przeznaczeniu, bez tego nikt nie zrozumie… No i dostaliśmy tłumaczenie. Tak, mówimy o tym legendarnym wręcz dubbingu pierwszej części Far Cry’a. Tym, w którym przeciwnicy miast krzyczeć do siebie podczas ciężkiej sytuacji na polu bitwy, kwitowali ją tekstami przywodzącymi na myśl coś w stylu „jeszcze jedno piwo poproszę”, zero emocji, zero jakiegokolwiek zaangażowania. Jednak najparadniej wypadł główny bohater. Nie wiem kto wpadł na to, by nasz twardziel, który właściwie sam anihiluje całą populację wyspy, przy okazji mordując setki mutantów mówił głosem nastolatka przed mutacją, próbującego usilnie „pogłębić” swój głos? A może twórcy polonizacji myśleli, że mają do czynienia z grą familijną i stąd cały problem? Naprawdę nie wiem. Jedna z najgorszych polonizacji, jaka kiedykolwiek powstała. Ciągle słyszę z oddali płacz graczy, którzy słyszeli to na własne uszy. Ale trzeba Cenegę pochwalić za to, że potrafiła się przyznać do błędu i wydała zupełnie nową, poprawioną wersję polonizacji(razem z nowymi głosami).

Destruction Derby 2

Nagrania wyglądały prawdopodobnie tak – posadzono przed mikrofonem pierwszego lepszego przechodnia, wlano w niego kilka litrów kawy i kazano podniecać się na myśl o kolejnych zderzeniach na trasie wyścigu. Zresztą co ja się będę rozpisywał, zobaczcie filmik. Totalna demolka!

Curse of Atlantis: Thorgal’s Quest

Przygodówka oparta na klasycznej serii komików fantasy autorstwa Rosińskiego i Van Hamme’a. Tym bardziej boli totalne spartolenie jej polskiej wersji. Czy naprawdę tak trudno wykrzesać z siebie chociaż iskierkę entuzjazmu? Mam wrażenie, że zrobiono to specjalnie, bo aż trudno uwierzyć, by ktoś grał tak „obojętnie” z własnej woli. Ewentualnie większość z grających pierwszy raz w życiu stanęła przed mikrofonem. Zero emocji, dziwaczne akcentowanie, teatralne wypowiedzi. A idź-ta w cholerę.

————————————————————————

Miałem na oku i w pamięci dużo więcej tytułów, w większości przypadków nie mogłem niestety znaleźć żadnych „dowodów zbrodni” w postaci gameplay’i z polskich wersji, dlatego liczę na Wasz propozycje najgorszych dubbingów!

Jak widzicie, polski dubbing w grach przeszedł długą drogą. Aż takie koszmarne potworki raczej już się nie zdarzają. I całe szczęście. Ale tym bardziej trudno się dziwić, że osoby grające kiedyś we wspominane produkcje w wersji polskiej zniechęciły się zupełnie do „naszych” wersji.

Aha, jeszcze jedno – rozumiem, że dla wielu osób niektóre z podanych tutaj produkcji mogą brzmieć dobrze, ale tak jak wspominałem, to wszystko kwestia gustu, nostalgii i przyzwyczajenia. Sam znam kilka osób, którym np. dubbing  Mirror’s Edge odpowiadał. Tym bardziej zachęcam do wypisania swoich „ulubieńców”.

Czas na bonus! Z pewnością wielu z Was miało kiedyś kontakt z czymś, co potocznie nazywano „amatorską polonizacją”. Nasi przyjaciele zza Buga odwalali kawał „dobrej” roboty! Niestety nie mogłem znaleźć w internecie moich faworytów – Age of Empires II i jego „zbierz resurce” oraz Commandosów i ich „ruchaj tutaj”, ale poniższy filmik z pewnością Wam to wynagrodzi.

Warto tez zajrzeć do innych zestawień związanych z grami:
Najlepsze klasyczne dodatki do gier
Orgia muzyczna w świecie gier
Twardziele growi
Najlepsze historie opowiedziane w grach

Reklamy

From → Gry, Humor

7 Komentarzy
  1. Zgadzam się co do Mirror’s edge. Wersja Angielska podobała mi się 100000 razy bardziej :)

    • Castiell permalink

      rzeczywiście słabiutki dubbing, ale imo z tej listy inne są słabsze. Albo z innych pamiętam też Dooma 3, to była masakra

      • Mikson permalink

        Nie do końca się zgodzę, sporo grałem w Dooma 3 i choć było to dawno temu to pamiętam, że dubbing był dobrze, a przynajmniej poprawnie zrobiony, głosy miały odpowiedni ton, dobrze budowały klimat itp. Za to Far Cry rzeczywiście masakra, te teksty przeciwników z pola walki przeszły to historii ale kabaretu „Mam kulę z twoim imieniem” pamiętam do dziś ;D

        • Ja akurat w Dooma 3 nie grałem, ale tutaj doskonale widać, jak niezgodne różni ludzie potrafią mieć poglądy i odczucia w danej kwestii. Tak jak pisałem w tekście – są ludzie, którym właściwie żadne nowe dubbingi się nie podobają, a tylko mają garstkę klasyków, które z powodu nostalgii i tak dalej wspominają pozytywnie. Trochę to niesprawiedliwe, bo dzisiejsze dubbingi naprawdę są ok. Oczywiście prawie zawsze najlepiej grać w oryginale, jeśli ktoś ogarnia język angielski dostatecznie.

    • Szczerze mówiąc, to ja niewiele pamiętam z dialogów, czy to angielskich, czy to polskich ;) Bo sama gra ich za dużo nie miała. Pamiętam tylko tyle, że nasza wersja była naprawdę słaba.

  2. Anonim permalink

    Jak mogło zabraknąć Age of Empires 2 i jego „ruskiego” spolszczenia?

Trackbacks & Pingbacks

  1. Gry co-op na PC, w co warto zagrać?Tu wpisz tekst | Steal This Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: