Skip to content

Internet to śmietnisko.

Grudzień 5, 2012

śmietnisko

Ostatnio na pewnym forum dostałem prywatną wiadomość. Nic wielkiego, okazała się mało istotną informacją od administracji. Niestety, początkowo w ogóle nie chciała się wyświetlić – domyśliłem się, że może być to wina zainstalowanego w mojej przeglądarce Adblocka. Wyłączyłem, przeczytałem wiadomość i wróciłem do przeglądania sieci. Zapomniałem włączyć Adblocka.

Jak gdyby nigdy nic, wchodzę sobie na wp.pl(gdzie mam swoją spam-pocztę), gdy nagle poczułem się, jakby ktoś przywalił mi obuchem w twarz. Reklamy zalały ekran: świecące, kolorowe elementy, wyskakujące okienka, niepewność czy dany fragment jest zwykłą reklamą czy też elementem portalu. Gdy otrząsnąłem się z pierwszego zdziwienia, postanowiłem pobuszować jeszcze trochę po sieci bez blokowania reklam i zbadać sprawę. A nuż tylko „Wirtualna Polska” traktuje w ten sposób internautów. Chwilę później zdałem sobie sprawę, że korzystanie z sieci bez Adblocka lub podobnych programów jest zadaniem co najmniej karkołomnym. Po godzinie miałem dość. Mój sprzęt też, przy otworzeniu zaledwie kilku zakładek, jednostka centralna zaczęła złowróżbnie pomrukiwać, a kiedy automatycznie uruchomiły się jakieś filmiki, sprzęt popadł w taka zadumę, że zmuszony byłem posiłkować się nieśmiertelnym „alt+ctrl+del”.

Zacznijmy od tego, że wręcz żenująca jest sytuacja, kiedy połowę(a często więcej) ekranu stanowią kolorowe i głośne reklamy czy inne banery. Nie można skupić się na tym, co najważniejsze. A jeszcze gorzej jest w przypadku pop-upów, czyli na nasze, po prostu wyskakujących okienek. Nierzadko zasłaniają całe okno przeglądarki, automatycznie odtwarzają dźwięk i obraz, a na dodatek często ciężko znaleźć magiczny „x” pozwalający zamknąć niechciany element. Nie wspominając o tym, że nasze wybawienie lubi sobie skakać i unikać kursora. Przecież to poniżej jakiegokolwiek poziomu.  Nawet zwykłe obejrzeniu zaledwie kilkuminutowego filmiku na YouTube wiąże się z koniecznością obejrzenia i wysłuchania przynajmniej fragmentu denerwującej reklamy. Internet stał się śmietniskiem. Miejscem z którego trudno czerpać przyjemność i wiedzę.

Bez wahania mogę stwierdzić, że gdyby nie istniał żaden program blokujący reklam, byłbym zmuszony zrezygnować z ¾ stron które odwiedzam. Być może nie przeszkadzają one osobom, które sporadycznie korzystają z internetu.  Są też tacy, którzy przyzwyczaili się do reklam – ale mnie kojarzy się to z telewidzami ślepo łykającymi papkę podaną w TV, przerywaną piętnastominutowymi blokami reklamowymi. Co piętnaście minut. Niektórym i tak już wszystko jedno co leci, mogą i nawet reklamy być. Byle było głośno i kolorowo. Będąc w odwiedzinach u znajomych, którzy nie mają Adblocka, gdy chcę na chwilę gdzieś zajrzeć, wyskakujące okienka jakoś szczególnie nie przeszkadzają, jednak dla internautów wykorzystujących sieć na co dzień, czerpiących z niej wiele informacji, udzielających się – czyli takich jak ja, jest to duży problem.

Niektórzy nawet, jak zobaczyliście na powyższym filmiku – stawiają użytkowanie Adblocka na równi z piractwem. Pozostało mi tylko kupić papugę i radośnie zakrzyknąć „ARGH!”
Tu może niektórych zaskoczę, lecz po części rozumiem zarzuty pod adresem użytkowników tego typu programów. Jednak są one zdecydowanie nie na miejscu, w momencie gdy reklamy prezentują się tak jak przed chwilą opisałem. Mamy tu dosyć poważny problem, o którym trzeba pisać. Coraz więcej i więcej informacji oraz rozrywki czerpiemy z sieci. Co zrobić, by zarówno użytkownicy jak i „dostawcy usług” byli zadowoleni? By mogli swoje strony utrzymać? Cóż zrobić, by wilk był syty i owca cała? Trudno wyskoczyć z czymś błyskotliwym, co miałoby realną szansę zadziałać i utrzymać strony. Reklamodawcy oraz umieszczający reklamy sami sprowadzili na siebie ten los(blokowanie reklam przez użytkowników) czyniąc je niesłychanie irytującymi i odpychającymi. Agresywny pop-up denerwuje wielokrotnie mocniej niż chociażby reklama w gazecie(ta druga przynajmniej nie odtwarza wkurzającej muzyczki). Internetowe formy zachęcające do „klikania i kupowania” zwykle bardziej odpychają, niż przyciągają. Mógłbym liczyć na rozsądek reklamujących, którzy zauważą ten proceder, zauważą też rosnącą popularność przeróżnych serwisów i będą gotowi zapłacić lepsze pieniądze za pokazywanie na nich swych produktów, że dzięki temu opłaci im się iść w jakość, nie ilość – niestety dobra opinia na temat danej firmy/strony liczy się zazwyczaj o wiele mniej, niż jeden, sprzedany komuś nieogarniętemu, dajmy na to – odkurzacz, albo kilka przypadkowych wyświetleń na swojej stronie, obiecującej spotkanie „chętnej dziewczyny blisko twojego miejsca zamieszkania”.

reklama

To właśnie my, użytkownicy internetu powinniśmy wymusić na nich zaniechanie tego typu działań – instalując Adblocka, albo unikając stron zamieszczających agresywne reklamy. A dopiero, gdy ta nierealna wizja „normalnych reklam” by się spełniła, wyłączyć go lub ustawić wyjątki dla przyjaznych internautom stron. Niestety, podobnie jak ze spamem – nawet jeśli choć garstka osób kupi ten przykładowy, nieszczęsny odkurzacz, będzie się to reklamującemu opłacało. Zawsze znajdą się tacy ludzie.

Właśnie dlatego przyszłość internetu nie wygląda zbyt różowo. Sieć staje się coraz większym, coraz paskudniejszym śmietniskiem. Może dziś możemy bezkarnie blokować wyświetlanie czego tylko sobie zażyczymy, pytanie tylko, jak wiele czasu minie, zanim i tego nam zabronią?

Advertisements

From → Felietony

4 komentarze
  1. asdasd permalink

    „Niektórzy nawet, jak zobaczyliście na powyższym filmiku – stawiają użytkowanie Adblocka na równi z piractwem.”

    To prawda. Tylko że autor, który uważa że wszystko powinno być za darmo, tego nie rozumie. Portale muszą się utrzymać i zarabiać i dlatego są reklamy.

    Internet to śmietnisko dla tego kto nie potrafi zrobić kilka kroków w inną stronę i znaleźć centrum kultury

    • A autor komentarza dokładnie czytać ;) Przecież wyraźnie zajmowałem się tym problemem, właściwie sens całego tekstu jest taki, by się nad tym zastanowić – jak sprawić, by autorzy stron mogli je utrzymać i na nich zarobić, a zarazem nie atakowali z każdej strony wyskakującymi reklamami. Właściwie zaraz po cytowanym przez Ciebie tekście.
      „Tu może niektórych zaskoczę, lecz po części rozumiem zarzuty pod adresem użytkowników tego typu programów” i tak dalej. Dlatego nigdy nie należy komentować tekstu, zanim się go przeczyta.
      A „śmietnisko” odnosi się do rosnącej ilości wspomnianych reklam, jak i ich agresywności.

      • runetibia wars of guild diablo3 permalink

        przestałem czytać ten śmieciowy tekst w połowie i przeszedłem do podsumowania które też jest beznadziejne. Każdy reklamodawca chciałby aby jego reklama byłą skuteczna. Nad problemem reklam głowi się wiele osób o wiele bardziej wyspecjalizowanej wiedzy niż autor który podaje rozwiązani typowego internetowego eksperta.

        • Naprawdę chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem, albo po prostu prowadzisz stronę(i dodatkowo nie umiesz czytać ze zrozumieniem) ;) – „Trudno wyskoczyć z czymś błyskotliwym, co miałoby realną szansę zadziałać i utrzymać strony.” Właściwie niczego konkretnego nie proponuję, bo chodziło tylko o zwrócenie uwagi na problem przesadnie irytujących reklam, a także Adblocka i blokowanie wspomnianych przez użytkowników. Bo przecież strony też muszą się z czegoś utrzymywać. Oczywiste jest, że prawie każdym problemem jaki sobie opiszemy, zajmuje się gdzieś tam – jakiś specjalista, posiadający dużo lepsze kompetencje od nas. Ale w takim razie po co w ogóle Ty, jak i miliardy osób wypowiada się na przeróżne tematy np. na forach czy w normalnej dyskusji, skoro „inni wiedzą lepiej”? Jasne, że nie jestem marketingowcem, ale mi tu nie chodzi o wymyślenie skutecznej reklamy – mi chodzi o reklamę, które nie uderza agresywnie w oglądającego, pozwala na w miarę wygodne korzystanie z sieci, a z drugiej strony jest skuteczna. Przecież obie strony(reklamodawcy/serwisy oraz użytkownicy) są ważne! Sugeruję tylko istnienie problemu. Więcej, tłumaczę użytkownikom, że reklamy są potrzebne! Czyli robię dokładnie to, o czym Ty piszesz. Doskonale rozumiem, że kij ma dwa końce.
          Czemu beznadziejne zakończenie? Doskonale pamiętam, iż kiedyś tego wszystkiego było mniej. Teraz internet to coraz popularniejsza zabawka, utrzymanie serwerów jest coraz droższe – jest coraz więcej reklam, czyli w jakiś tam sposób mamy większe „śmietnisko”. Poza tym, skoro ludzie stawiają na równi piractwo i blokowanie reklam, to prędzej czy później ktoś się za to weźmie – dla mnie to dosyć realistyczna wizja. A właśnie szkoda, że nikt nie pomyśli o złagodzeniu, wspomnianej już wielokrotnie, agresywności reklam.
          Więc jak widzisz, tak naprawdę w pewien sposób dyskutujesz do lustra, bo mam podobne poglądy do Ciebie, tylko ja zwracam uwagę również na wygodę użytkowników podczas korzystania z internetu. Być może tekst nie jest do końca jasny, ale z pewnością nie jest aż na tyle zagmatwany, żebym miał winę za te nieporozumienie zwalić na siebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: