Skip to content

Recenzja serialu „Vikings”, czyli wiatr z północy

poster
Wikingowie od zawsze byli wdzięcznym tematem dla twórców wszelakiej kultury masowej. Wizja wielkich, potężnych i brutalnych wojowników w zaskakujący sposób fascynowała i fascynuje po dziś dzień. Przy ciągle rosnącej popularności seriali, kwestią czasu było powstanie kolejnego, poświęconego właśnie Wikingom.

Czytaj dalej…

Recenzja serialu “Broadchurch”, czyli kto zabił Danny’ego Latimera?

poster

Jest coś magicznego w małych miasteczkach. Wiedział o tym King, wiedzieli o tym twórcy Silent Hilla, wiedział też o tym Lynch, tworząc Twin Peaks. Wiedzą też o tym autorzy recenzowanego dzisiaj serialu. Tytułowe Broadchurch to właśnie taka mała i cicha, położona w malowniczej okolicy miejscowość. Jak można się spodziewać po kryminale, idylla nie trwa wiecznie. Małomiejską sielankę przerywa morderstwo dziecka. Społeczność zostaje wystawiona na próbę.

Czytaj dalej…

Mapa GTA V

Tytuł tłumaczy chyba wszystko – na szerokie wody internetu wypłynęła mapa znajdująca się (podobno) w poradniku do gry.

gtaVmapa

Czytaj dalej…

Recenzja „Deponii”, czyli kraina smarem i olejem płynąca

box

Niemieccy twórcy z Daedalic Entertainment już jakiś czas temu wyrośli na znane i szanowane studio w świecie przygodówek. Ich tytuły przyciągają graczy klasycznym podejściem do rozgrywki, świetną dwuwymiarową grafiką i specyficzną atmosferą. Z przyjemnością zapoznaję się z wydanymi przez nich grami. Ostatnio zachęcony promocją, skusiłem się na Deponię.

Założenia fabularne w ogólnym zarysie zastanawiająco mocno przypominają wchodzący właśnie na ekrany film Elizjum (żeby była jasność, opisywana gra wyszła na początku 2012 roku). Oto mamy planetę – tytułową Deponię. Nie jest ona zbyt przyjemnym miejscem do życia, wyobraźcie sobie połączenie światów Borderlands z Mad Maxem i pomnóżcie ilość zardzewiałego złomu przez 20. Właśnie tak, Deponia to jedno, wielkie złomowisko, przez które przepływają rzeki smaru. Nad głowami mieszkańców znajduje się latające miasto Elizjum. Zupełne przeciwieństwo Deponii. Elizjum jest w głowach mieszkańców planety wyidealizowanym rajem, do którego nie sposób się dostać. Przynajmniej tak myśli większość, do której nie zalicza się główny bohater, Rufus.

Czytaj dalej…

Dziennikarskie hieny

Jako osoba w mniejszym lub większym stopniu zajmująca się dziennikarstwem, nie mogłem się oprzeć, by nie odnieść się do zdobywającego ostatnio popularność zestawienia zdjęć. Dla bardzo wrażliwych – zawartość poniższego linku może być nieco drastyczna.

Czytaj dalej…

Nowy trailer Wiedźmina 3

Tytuł trochę prostacki i niezbyt błyskotliwy, ale cóż tu więcej napisać. Pojawił się nowy cinematic trailer ostatniej części przygód Geralta.

Jest też rzecz jasna wersja angielska.

Jak zapewne wielu moich czytelników, z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę Wiedźmina. Wizja otwartego świata, w którym w końcu rzeczywiście mogę podróżować od wioski do wioski, zabijając potwory dla plujących na widok Geralta wieśniaków jest niezwykle pociągająca. Oby tylko na tej otwartości nie ucierpiała fabuła.

Czytaj dalej…

Retrospekcja – Gothic, czyli mój pierwszy raz

Od czasu do czasu zbiera się człowiekowi na sentymentalną podróż w przeszłość. Z graczami nie jest inaczej. Ba, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że gracze bardziej od miłośników innych rodzajów przekazu narzekają, jak to „ongiś lepiej było”, jakie to wspaniałe, długie i klimatyczne produkcje powstawały. Jednakże nie wyjaśnianiem i analizowaniem tego zjawiska chciałbym się dzisiaj z Wami podzielić, a własną moją osobistą, nostalgiczną wycieczką. Naprawdę nietrudno mi wybrać pierwszą grę, a raczej serię gier, którą chciałbym w ten sposób opisać. Z racji sporej masywności tekstu, postanowiłem podzielić go na trzy części.

Gothic

   1

Czytaj dalej…

Recenzja serialu „Grimm”, czyli zabójcy potworów są w modzie

Zdaje się, że o Grimm dowiedziałem się jak to zwykle bywa – przypadkiem, przeglądając fanpage Jerry’ego. Pisał o Grimm jako serialu prostym, ale będącym „całkiem smacznym kolażem baśniowych klimatów i serialu kryminalnego.” Akurat nie za bardzo szukałem nowości, więc niespecjalnie się tematem zainteresowałem, ale z biegiem czasu pokończyły się kolejne oglądane przeze mnie serie, a jednocześnie nie chciałem zaczynać czegoś ambitnego, co zbyt mocno by mnie zaabsorbowało. Przypomniałem sobie o „Grimm”.

Czytaj dalej…

%d bloggers like this: